{"id":4217,"date":"2022-12-06T13:14:37","date_gmt":"2022-12-06T13:14:37","guid":{"rendered":"https:\/\/sklep.hoid.pl\/?p=4217"},"modified":"2022-12-07T10:57:23","modified_gmt":"2022-12-07T10:57:23","slug":"rozmowa-z-autorem-wiktor-hajdenrajch-cz-ii-sasiad-to-wazne-slowo-2","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/sklep.hoid.pl\/?p=4217","title":{"rendered":"[Rozmowa z Autorem]: Wiktor Hajdenrajch, cz. III. Macki Schr\u00f6dingera"},"content":{"rendered":"<p>O tw\u00f3rczo\u015bci, o ksi\u0105\u017ckach, o \u017cyciu i o <strong>Mackach Schr\u00f6dingera<\/strong>, czyli niezwyk\u0142ej fantasmagorycznej przygodzie tr\u00f3jki znajomych wplecionych w taki wir wydarze\u0144, kt\u00f3ry ca\u0142kowicie zmienia ich to\u017csamo\u015b\u0107 \u2013 pisz\u0105c dla nich zaskakuj\u0105cy scenariusz. Wcze\u015bniej zwykli, przeci\u0119tni ludzie w wyniku anomalii, czasoprzestrzennego pomieszania z popl\u0105taniem, staj\u0105 si\u0119 czo\u0142owymi naukowcami, ucz\u0105c si\u0119 \u015bwiata nauki i polityki, w kt\u00f3rym odnajduj\u0105 si\u0119 coraz mniej po omacku i coraz lepiej rozumiej\u0105c &#8211; raz po raz obna\u017caj\u0105 jego absurdy&#8230;<\/p>\n<p>Oto trzecia cz\u0119\u015b\u0107 rozmowy z Wiktorem Hajdenrajchem, autorem ksi\u0105\u017cek: <em>Kalecy. In Dominum via tua<\/em>, <em>S\u0105siad to wa\u017cne s\u0142owo<\/em> oraz <em>Macki Schr\u00f6dingera<\/em> wydanych przez Wydawnictwo Horyzont Idei w latach 2020-2022, w kt\u00f3rej spr\u00f3bujemy dowiedzie\u0107 si\u0119 jak g\u0142\u0119boko si\u0119gaj\u0105 owe <em>Macki Schr\u00f6dingera<\/em>.<\/p>\n<p><strong>Fascynacja czasem \u2013 sk\u0105d si\u0119 bierze w ksi\u0105\u017ckach Wiktora Hajdenrajcha? <\/strong><\/p>\n<p>Z fascynacji fizyk\u0105, z up\u0142ywu lat i z niemo\u017cliwo\u015bci zdefinowania go. Najlepsz\u0105 chyba definicj\u0119 czasu poda\u0142 \u015bw. Augustyn: <em>Czym jest czas? Gdy o nim my\u015bl\u0119 &#8211; wiem. Gdy mam komu\u015b wyja\u015bni\u0107 &#8211; Nie wiem. <\/em>On ca\u0142y czas ucieka, przybli\u017caj\u0105c mnie do momentu ostatecznego, gdy przestan\u0119 go ju\u017c odczuwa\u0107. Tylko co to znaczy? Teraz, dzi\u015b, czuj\u0119 go bardzo bole\u015bnie, wsz\u0119dzie i zawsze. On ucieka, zostawiaj\u0105c mnie daleko za sob\u0105. Bo jest tylko dzi\u015b. Wczoraj ju\u017c nie ma, czy by\u0142o? Naprawd\u0119? A jutro dopiero b\u0119dzie. Jeste\u015bcie pewni, \u017ce b\u0119dzie? Bo nie mog\u0119 go z\u0142apa\u0107, zachowa\u0107. Bo w g\u0142owie mam tylko wspomnienia, niematerialne produkty dawno minionych zdarze\u0144. Czy by\u0142y one naprawd\u0119? A mo\u017ce mi si\u0119 tylko tak wydaje? Mo\u017ce nie by\u0142o nigdy Mamy, Ojca, Babci, mo\u017ce to wszystko to tylko z\u0142udzenie, projekcja chorego m\u00f3zgu? A przecie\u017c, zgodnie z og\u00f3ln\u0105 teori\u0105 wzgl\u0119dno\u015bci Einsteina, czas p\u0142ynie z pr\u0119dko\u015bci\u0105 zale\u017cn\u0105 od uk\u0142adu odniesienia, mo\u017ce zwalnia\u0107, przyspiesza\u0107, mo\u017ce wreszcie si\u0119 zatrzyma\u0107 i &#8211; co ju\u017c wydaje si\u0119 kompletnym absurdem &#8211; mo\u017ce si\u0119 cofn\u0105\u0107. W czarnych dziurach czas stoi. Co to znaczy? To znaczy, \u017ce tam mog\u0119 by\u0107 nie\u015bmiertelny? Dla p\u0119dz\u0105cego fotonu z pr\u0119dko\u015bci\u0105 \u015bwiat\u0142a czas nie p\u0142ynie. Jak to? Foton go nie odczuwa? Foton jest nie\u015bmiertelny w czasie?<\/p>\n<p><strong>Autor kontrast\u00f3w \u2013 folklor \u2013 science\u2013fiction \u2013 historia \u2013 fantazja, operowanie kontrastami. Jak zrozumie\u0107 Wiktora Hajdenrajcha \u2013 jaki jest klucz do zrozumienia tw\u00f3rczo\u015bci tego Autora? <\/strong><\/p>\n<p>Nie ma \u017cadnego specjalnego klucza. Hajdenrajch zwyczajnie nigdy nie wyr\u00f3s\u0142, z zaszczepionej mu w domu, dzieci\u0119cej ciekawo\u015bci \u015bwiata. Ci\u0105gle jest takim ma\u0142ym ch\u0142opcem, kt\u00f3ry musi koniecznie rozebra\u0107 na cz\u0119\u015bci jedyny budzik, \u017ceby zobaczy\u0107 czemu robi cyk, cyk. Ta ciekawo\u015b\u0107 i fascynacja \u015bwiatem doprowadzi\u0142y do tego, \u017ce nigdy nie by\u0142em wybitnym specjalist\u0105 w jakiej\u015b dziedzinie. Zajmowanie si\u0119 jednym zawsze mnie nudzi\u0142o. Szybko przerzuca\u0142em si\u0119 na co\u015b zupe\u0142nie, skrajnie innego. Nudz\u0105 mnie rzeczy powtarzalne, nie umiem \u017cy\u0107 w \u015bwiecie takich samych, codziennych czynno\u015bci. Potrzebuj\u0119 wyzwa\u0144. Potrzebuj\u0119 nowych przestrzeni, kt\u00f3re s\u0105 wyzwaniem do zeksplorowania. Chc\u0119 rozumie\u0107 otaczaj\u0105cy mnie \u015bwiat, na bazie racjonalnej. Transcendencja, na przyk\u0142ad, interesuje mnie jako zjawisko, nie jako element ogl\u0105du \u015bwiata. Wierz\u0119 w logik\u0119 i wierz\u0119 w nauk\u0119. Nie wierz\u0119 w wiar\u0119. No i zawsze jest ze mn\u0105 moja Czw\u00f3rca Przenaj\u015bwi\u0119tsza, kt\u00f3ra mnie definiuje: Ich Wysoko\u015bci Matematyka, Fizyka, S\u0142owo, Muzyka.<\/p>\n<p><strong>Tw\u00f3rczo\u015b\u0107 Lovecrafta \u2013 inspiracja czy co\u015b wi\u0119cej? <\/strong><\/p>\n<p>Oj, zdecydowanie wi\u0119cej. W maju 1984 roku po przeczytaniu jej prze\u017cy\u0142em rodzaj za\u0142amania. Zacz\u0105\u0142em si\u0119 najzwyczajniej ba\u0107. Wyobra\u017ania, uruchomiona przez <em>trigger <\/em>o nazwie <em>Cthulhu <\/em>podsuwa\u0142a mi gotowe obrazy z powie\u015bci. Za oknem \u015bpiewa\u0142y lelki kozodoje (one nie gniazduj\u0105 w Olsztynie&#8230;), w lesie widzia\u0142em Czarn\u0105 Koz\u0119, a w \u0141ynie p\u0142yn\u0119\u0142y cia\u0142a potwor\u00f3w. Po g\u0142owie, zaprz\u0105tni\u0119tej wtedy prac\u0105 magistersk\u0105 z dziedziny separacji gryki, w miejsce opisu ruchu nasiona gryki na ta\u015bmie gumowej za pomoc\u0105 rachunku r\u00f3\u017cniczkowego, wesz\u0142y obrazy z powie\u015bci. Nigdy wcze\u015bniej \u017cadna z przeczytanych powie\u015bci, nawet <em>Piknik na skraju drogi<\/em> Strugackich, nie zrobi\u0142a na mnie tak piorunuj\u0105cego wra\u017cenia. Up\u0142yn\u0105\u0142 czas. Si\u0142a ra\u017cenia Lovecrafta nieco zmniejszy\u0142a si\u0119, ale fascynacja pozosta\u0142a. Fenomen Lovecrafta i jego kultu Cthulhu polega chyba na pewnej prostocie oddzia\u0142ywania i uruchamianiu ukrytych g\u0142\u0119boko strach\u00f3w i obaw, zepchni\u0119tych do pod\u015bwiadomo\u015bci, przykrytych racjonalizmem, ale ci\u0105gle pulsuj\u0105cych i pr\u00f3buj\u0105cych wydoby\u0107 si\u0119 na powierzchni\u0119. Ja wtedy, w maju 1984 roku, irracjonalnie si\u0119 ba\u0142em. To by\u0142o silne, dojmuj\u0105ce uczucie, z kt\u00f3rym zupe\u0142nie nie wiedzia\u0142em, co robi\u0107, ale mia\u0142em wra\u017cenie, \u017ce ono we mnie ju\u017c siedzia\u0142o wcze\u015bniej.<\/p>\n<p><strong>Czym jest ksi\u0105\u017cka <em>Macki Schr\u00f6dingera<\/em> \u2013 dla kogo jest \u2013 a kto bro\u0144 Bo\u017ce niech po ni\u0105 nie si\u0119ga!!! (?) <\/strong><\/p>\n<p><em>Macki Schr\u00f6dingera<\/em> to ostrze\u017cenie. G\u0142upcy, kt\u00f3rych ludzie wybieraj\u0105 do tzw. w\u0142adzy, po przekroczeniu Rubikonu potwierdzenia, \u017ce zostali wybrani, nagle dostaj\u0105 ze swojego nieba impuls, kt\u00f3ry czyni ich wszechm\u0105drymi. W rzeczywisto\u015bci zawsze byli, s\u0105 i pozostan\u0105 g\u0142upcami ignorantami, paso\u017cytami, ale maj\u0105 w r\u0119ku narz\u0119dzia, kt\u00f3re sami im dajemy, aparat przymusu, oraz aparat prawodawczy. I wiedz\u0105c to, mog\u0105 dowolnie \u0142ama\u0107 wszystko, \u0142\u0105cznie z prawami fizyki, bo ich, wybra\u0144c\u00f3w, one nie dotycz\u0105. I gdyby to tylko jeszcze robili na w\u0142asny u\u017cytek, a nawet niech pozdychaj\u0105, kilku g\u0142upc\u00f3w mniej na \u015bwiecie. Oni, niestety, to robi\u0105 kosztem mojego bezpiecze\u0144stwa, mojego zdrowia i w ko\u0144cu \u017cycia. Ta ksi\u0105\u017cka jest te\u017c o przyja\u017ani. Takiej wiecznej przyja\u017ani . Takiej prawdziwej, b\u0119d\u0105cej dzi\u015b, w nastawionym na zysk i karier\u0119 \u015bwiecie, czym\u015b wyj\u0105tkowym. I jest rozpaczliwym wo\u0142aniem o szacunek dla jajog\u0142owych. To oni, nie politycy, ten \u015bwiat pchaj\u0105 do przodu. To oni, nie politycy wydzieraj\u0105 naturze tajemnice. Politycy najwy\u017cej staraj\u0105 si\u0119 je p\u00f3\u017aniej przerobi\u0107 na kolejny, jeszcze bardziej \u015bmierciono\u015bny rodzaj broni, jeszcze bardziej zafajdalaj\u0105c \u015bwiat, na kt\u00f3rym \u017cyj\u0105. Chcia\u0142em te\u017c, \u017ceby by\u0142a r\u00f3wnie\u017c ho\u0142dem dla kobiet, kt\u00f3re w powie\u015bci s\u0105 PARTNERKAMI facet\u00f3w, zawsze na r\u00f3wnych zasadach. Bo tylko takie uporz\u0105dkowanie \u015bwiata mo\u017ce go ocali\u0107 przed nieuchronn\u0105 zag\u0142ad\u0105, w kt\u00f3r\u0105 wp\u0119dz\u0105 nas w ko\u0144cu ci durnie i ignoranci, nienasyceni w \u017c\u0105dzy w\u0142adzy. Ja zreszt\u0105 bardzo du\u017co miejsca w powie\u015bciach po\u015bwi\u0119cam kobietom. Mo\u017ce dlatego nie idzie mi zupe\u0142nie <em>Czarodziejska g\u00f3ra<\/em> Thomasa Manna, pisana przez faceta z punktu widzenia faceta?<\/p>\n<p><strong>Fizyka \u2013 fascynacja wszech\u015bwiatem \u2013 cia\u0142o jako magiczny wehiku\u0142\u2026 Czym takim jest czas? Istot\u0105 kultury, jej marginesem? <\/strong><\/p>\n<p>\ud83d\ude0a&#8230; LITO\u015aCI! To na d\u0142uga\u015bny wyw\u00f3d! Zreszt\u0105 pisa\u0142em o tym wcze\u015bniej. Ale w dw\u00f3ch s\u0142owach: czas jest istot\u0105 sam\u0105 w sobie. Czas jest czynnikiem, kt\u00f3ry tworzy kultur\u0119 i kultura tworzy si\u0119 czasie. Nawet obrazy, czy zdj\u0119cia s\u0105 projekcjami czasu. Ale powie\u015b\u0107, s\u0142owo ma tu pewn\u0105 przewag\u0119, \u017ce czas mo\u017ce p\u0142yn\u0105\u0107 w dowolnym kierunku. I to mnie te\u017c tak bardzo fascynuje. Lubi\u0119 przeskoki czasowe, lubi\u0119 powroty do spraw, kt\u00f3re rozpocz\u0105\u0142em. \u0179le si\u0119 czuj\u0119, gdy d\u0142u\u017cszy odcinek pisz\u0119 liniowo, zgodnie z up\u0142ywem czasu. Lubi\u0119 czas, ale bardzo si\u0119 go boj\u0119. Bo on ucieka bezpowrotnie. Dzie\u0144 za dniem. A one ju\u017c nie wr\u00f3c\u0105. One s\u0105 w bardzo zawodnym schowku o nazwie pami\u0119\u0107. One, gdy nie napisa\u0142em ani s\u0142owa, uwieraj\u0105, krzycz\u0105, j\u0119cz\u0105 i szturchaj\u0105 m\u00f3wi\u0105c: Straci\u0142e\u015b dzie\u0144.. Nikt ci go ju\u017c nie odda, nie zwr\u00f3ci! Niczego tak silnie nie odczuwam jak czas i niczego tak bardzo nie obejmuj\u0119 papk\u0105, kt\u00f3r\u0105 mam mi\u0119dzy uszami jak czas. On wymyka mi si\u0119 spod wszelkich definicji, opisu, nie mog\u0119 go dotkn\u0105\u0107, nie mog\u0119 go chwyci\u0107&#8230; A w zasadzie to mog\u0119&#8230; Gdy co\u015b napisz\u0119, zamkn\u0119 ten m\u00f3j czas w s\u0142owach. Jak bardzo nieintuicyjn\u0105 rzecz\u0105 jest czas, wystarczy wyobrazi\u0107 sobie siebie samego, gdy ogl\u0105dam film, na kt\u00f3rym ogl\u0105dam film z samym sob\u0105. W kt\u00f3rym czasie wtedy jestem? Czy wi\u0119c czas biegnie obiektywnie, czy jest tylko przez nas odczuwany subiektywnie? A je\u015bli jest subiektywny, to co jest obiektywne? Przestrze\u0144? Materia? Energia? Przecie\u017c wraz z naszym odej\u015bciem one te\u017c odejd\u0105. Przynajmniej dla nas.<\/p>\n<p><strong>Rzeczywisto\u015b\u0107 \u2013 jak inspiruje Wiktora Hajdenrajcha, gdzie rodz\u0105 si\u0119 tw\u00f3rcze pomys\u0142y \u2013 w jaki spos\u00f3b s\u0105 opracowywane. <\/strong><\/p>\n<p>Pomys\u0142y pojawiaj\u0105 si\u0119 same. Wystarczy audycja w radiu, telefon od brata, ujrzane kiedy\u015b pole z kapliczk\u0105, pytanie na Facebooku: &#8211; &#8222;Czy Micha\u0142 Heidenreich <em>Kruk<\/em> to pana rodzina?&#8221;, zas\u0142yszana rozmowa w poci\u0105gu, pobyt w Stutthof, informacja, \u017ce Olga Tokarczuk by\u0142a w gronie kandydat\u00f3w do Literackiej Nagrody Nobla. Nie wiem, co tak naprawd\u0119 mnie inspiruje. Mam zreszt\u0105 wra\u017cenie, \u017ce wszystkie pomys\u0142y od zawsze s\u0105 gdzie\u015b g\u0142\u0119boko we mnie, ich wyj\u015bcie na \u015bwiat to tylko kwestia przypadkowego <em>triggera<\/em>. Tylko czy on rzeczywi\u015bcie jest przypadkowy? Czy przypadkiem nie Kto\u015b, Co\u015b tym tak steruje, \u017cebym w odpowiednich momentach pojawi\u0142 si\u0119 <em>trigger<\/em>? NIe my\u015bla\u0142em nigdy, \u017ce b\u0119d\u0119 pisa\u0142 powie\u015b\u0107 inspirowan\u0105 moim drugim dziadkiem, a od marca tego roku zasz\u0142o tyle dziwnych zdarze\u0144, nieprzewidywalnych, \u017ce teraz w\u0142a\u015bnie, odk\u0142adaj\u0105c inne pomys\u0142y na bok, jestem w niej zaanga\u017cowany mniej wi\u0119cej w trzech czwartych i przede mn\u0105 najtrudniejszy, wymagaj\u0105cy najwi\u0119kszego zaanga\u017cowania emocjonalnego, intelektualnego i psychicznego fragment, gdy Stasiek trafia do obozu koncentracyjnego. Wydaje mi si\u0119, \u017ce Sta\u015bka, nad kt\u00f3rym w rodzinie roztoczona by\u0142a swoista anatema, przywo\u0142a\u0142em. Pomys\u0142y opracowuj\u0119 najpierw przez naszkicowanie minimalnego plany, kt\u00f3ry p\u00f3\u017aniej, i tak, <em>in statu nascendi<\/em>, podlega modyfikacjom. Wsie, kt\u00f3re s\u0105 w moich powie\u015bciach, najpierw rozrysowa\u0142em sobie na kartce, opisa\u0142em bohater\u00f3w, ich podstawowe cechy fizyczne i psychiczne, i pouk\u0142ada\u0142em, dok\u0105d oni ( w powie\u015bciach) maj\u0105 doj\u015b\u0107, kim si\u0119 sta\u0107. Reszta to ju\u017c zdanie si\u0119 na impuls, na pomys\u0142 kt\u00f3ry czasem przychodzi do g\u0142owy ad hoc, w trakcie mozolnego walenie czterema palcami w klawisze, a czasem wymagaj\u0105cy kilku dni my\u015blenia o nim. Gdy ju\u017c naprawd\u0119 nie wiem jak rozwi\u0105za\u0107 pewne miejsce &#8211; wsiadam w samoch\u00f3d, w\u0142\u0105czam ulubion\u0105 muzyk\u0119 i jad\u0119 sobie dok\u0105d\u015b tam. Potrzebuj\u0119 kt\u00f3rego\u015b z nich, Jana Sebastiana, Czajkowskiego, Mahlera, Mendelssohna, Szostakowicza, Haydna, Schuberta, Wagnera, nigdy nie wiem kt\u00f3rego, ale on si\u0119 zawsze znajdzie, by zadzia\u0142a\u0142 <em>trigger<\/em>.<\/p>\n<p><strong>Jak d\u0142ugo powstaje ksi\u0105\u017cka \u2013 czy z zegarkiem w r\u0119ku, czy ze swobod\u0105? <\/strong><\/p>\n<p>Pisz\u0119 od razu w programie do edycji tekstu. Zaczynam od napisania tytu\u0142u,, kawa\u0142ka pierwszego zdania, stawiam ENTER i wpisuj\u0119 dat\u0119 i miejsce rozpocz\u0119cia ca\u0142ego procesu. I dlatego \u0142atwo jest, w moim przypadku, wyznaczy\u0107 czas, kiedy one powstawa\u0142y. Sprawdzi\u0142em. Mo\u017cna uzna\u0107, \u017ce ka\u017cda z nich powstawa\u0142a oko\u0142o roku. Ale, co chyba jest wa\u017cniejsze, z pomys\u0142em na ka\u017cd\u0105 z nich nosi\u0142em si\u0119 przez kilka miesi\u0119cy. I brak tego okresu buforowego dzi\u015b, gdy pisz\u0119 o Sta\u015bku daje si\u0119 we znaki. Du\u017co trudniej mi jest zamyka\u0107 frazy, zamyka\u0107 rozdzia\u0142y, trudniej jest si\u0119ga\u0107 do banku pomys\u0142\u00f3w. Mn\u00f3stwo czasu zajmuje mi poprawianie tego, co napisa\u0142em wcze\u015bniej. Tu mam podobnie jak Beethoven (za kt\u00f3rym, <em>nota bene<\/em>, specjalnie nie przepadam) &#8211; praktycznie ka\u017cde zdanie rodzi si\u0119 w b\u00f3lu. Nie mam jakiej\u015b specjalnej lekko\u015bci w pisaniu, ale mi to nie przeszkadza. Szkic zawsze ujmuje to, co jest najwa\u017cniejsze. A p\u00f3\u017aniej to ju\u017c obr\u00f3bka szkicu. Jako\u015b zawsze udaje mi si\u0119 znale\u017a\u0107 te w\u0142a\u015bciwe s\u0142owa i spi\u0105\u0107 je w mnie satysfakcjonuj\u0105ce zdanie, zdania czy ca\u0142e du\u017ce frazy. Nawet, je\u015bli wymagaj\u0105 one wielokrotnych poprawek. Nawet, je\u015bli na pocz\u0105tku najch\u0119tniej wyrzuci\u0142bym je do \u0141yny i pozwoli\u0142 sp\u0142yn\u0105\u0107 do morza.<\/p>\n<p><em>Ksi\u0105\u017cki Wiktora Hajdenrajcha s\u0105 dost\u0119pne w ofercie wydawnictwa Horyzont Idei. <\/em> Zach\u0119camy do kontaktu z Autorem, kontaktu z wydawnictwem, tworzenia, pisania, odkrywania samych siebie!<\/p>\n<p>Wydawnictwo Horyzont Idei<br \/>\nPolskie Wydawnictwa Niezale\u017cne<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>O tw\u00f3rczo\u015bci, o ksi\u0105\u017ckach, o \u017cyciu i o Mackach Schr\u00f6dingera, czyli niezwyk\u0142ej fantasmagorycznej przygodzie tr\u00f3jki znajomych wplecionych w taki wir wydarze\u0144, kt\u00f3ry ca\u0142kowicie zmienia ich to\u017csamo\u015b\u0107 \u2013 pisz\u0105c dla nich zaskakuj\u0105cy scenariusz. Wcze\u015bniej zwykli, przeci\u0119tni ludzie w wyniku anomalii, czasoprzestrzennego pomieszania z popl\u0105taniem, staj\u0105 si\u0119 czo\u0142owymi naukowcami, ucz\u0105c si\u0119 \u015bwiata [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":4223,"comment_status":"closed","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[232,1,331],"tags":[361,360,353,358,363,359,352,312,362],"jetpack_featured_media_url":"https:\/\/sklep.hoid.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/12\/rozmowa-33-scaled.jpg","_links":{"self":[{"href":"https:\/\/sklep.hoid.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/4217"}],"collection":[{"href":"https:\/\/sklep.hoid.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/sklep.hoid.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/sklep.hoid.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/sklep.hoid.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=4217"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/sklep.hoid.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/4217\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4241,"href":"https:\/\/sklep.hoid.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/4217\/revisions\/4241"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/sklep.hoid.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/4223"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/sklep.hoid.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=4217"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/sklep.hoid.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=4217"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/sklep.hoid.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=4217"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}