menu Strona główna
Nowości wydawniczeZapowiedź wydawnicza

[Nowość!] Sąsiad to ważne słowo (Kto wie czy nie najważniejsze?)

Polskie Wydawnictwa Niezależne | 22 sierpnia, 2022

Już pierwszego września pojawi się nowa książka Wiktora Hajdenrajcha pt. „Sąsiad to ważne słowo”! Będzie to piękna, dwutomowa opowieść o Kresach, o Polsce, o wojnie, rodzinie i dobrosąsiedzkich relacjach w wieży Babel, którą stało się międzywojenne Koszelewo, zamieszkiwane przez Polaków, Niemców, Żydów, Rosjan, Białorusinów, Litwinów… Sąsiad to ważne słowo to pozycja, której świat na wskroś, aż boleśnie realistyczny, przeplata się ze światem magicznym – barwne postaci spotykają się w okolicznościach, które nikomu nie pozwolą pozostać obojętnymi. Oddajmy jednak głos Autorowi:

Nieważne czy jesteś Polakiem, Litwinem, Białorusinem, Żydem, Niemcem, czy Ukraińcem. Nieważne czy chodzisz do kościoła, cerkwi, synagogi, czy zboru. Jeśli tylko nas szanujesz, prawdziwie, jesteś nasz! Jesteś Sąsiad! A: „Sąsiad to ważne słowo, kto wie, czy nie najważniejsze?”.

WYOBRAŹ SOBIE, że przenosisz się do 1979 roku.
Do drzwi mieszkania, tego przy ulicy Giermków, stuka ponad siedemdziesięcioletnia kobieta, która żyła tam w okresie międzywojennym. Ma na imię Annelore Heike. Nie wie kogo zastanie za drzwiami, ale świadomośc nieuchronnego końca życia sprawia, że postanawia odnaleźć pamiętnik, który kiedyś, dawno już, schowała pod podłogą, w jednym z pokoi. Ów sztambuch zaczęła pisać w 1920 roku, mając piętnaście lat, skończyła w lutym 1945 roku, gdy ruska armia zajęła Elbing, a ich, Niemców, po prostu wygnano z miasta. Teraz w tym domu mieszka już inna rodzina…
– Twoja?
– Tak. I w tym mieszkaniu żyje osoba, która jest jakby przeciwieństwem do Annelore, trochę jakby jej alter ego. To Anna, moja Babcia. Oj, to była niebanalna osoba! Wykształcona, wybitnie inteligentna, fenomenalny talent do języków! Wiesz, że Babcia w okresie międzywojennym, mając dwadzieścia kilka lat, nauczała w bogatych niemieckich domach języka francuskiego i francuskiej literatury? Podobno mówiła tak perfekcyjnie, że jej mowy nie dało się odróżnić nawet autochtonom. Posługiwała się trzema językami: niemieckim, rosyjskim i polskim. Do Elbląga przybyła spod Nowogródka, z Kresów. Nie przybyła! Została z tych ziem obrzydliwie wygnana.
– Ciekawe… Annelore Heike została wygnana z Elbląga, zaś Annę przygnano do Elbląga… I co dalej?
– Anna i Paweł, Jej mąż, mój Dziadek, osiedlili się na Kresach, pod Nowogródkiem, we wsi, która nazywa się Koszelewo. Mama opowiadała mi, że oni tam mieszkali, że Dziadek był pewnego rodzaju wiejskim sędzią i jednocześnie lekarzem…
– Lekarzem?
– Tak. Podobno ukończył wojskowe kursy felczerskie, przydatne na polu walki i często powtarzała, że jego mądrość, taka życiowa mądrość, wynikająca ze służby w wojsku, a u Babci to nieprawdopodobne otrzaskanie ze światem i fenomenalna znajomość języków, spajały całą tę kresową „wieżę Babel”, w której przyszło im mieszkać, czyli tę wieś – Koszelewo. Jednak Babcia podobno zawsze tęskniła do Monachium… Postanowiłem napisać o tym powieść. Pierwsza część dotyczy losów tej wygnanej z Elbląga Niemki, Annelore Heike (Elbing-Elbląg. Na zakręcie historii), zaś druga – historii zagnanej do Elbląga Polki, Anny (Sąsiad to ważne słowo. Na wirażu dziejów, t. I i II).


[***]


Skoro tylko zacząłem pisać, gdy pomysły wypadały jak z rękawa i mnożyły się jak króliki Lejzorka Rojtszwanca, szybko zorientowałem się, że w takiej postaci ja tego nigdy nie skończę. Bardzo szybko zdałem sobie sprawę, że nie może to być po prostu historia mojej rodziny, bo od historii są historycy, ale chciałem zachować pewien ścisły rys historyczny, na tyle, na ile tylko pozwalała mi na to wiedza o prawdziwych wydarzeniach z życia moich bliskich. Pojawiały się kolejne pomysły, z zakamarków pamięci wygrzebywałem strzępy rozmów o naszej rodzinie z Mamą, co powodowało otwarcie następnych, ekscytujących wątków i… czystą, najczystszą rozpacz. Z czego mam zrezygnować? Co w ogóle odrzucić? Co ciągnąć dalej? Nigdy nie miałem tak wielkiego nadmiaru pomysłów, a co za dużo to… i tłusty wieprz nie zje!
W dodatku cały czas coś mnie uwierało. Jakiś robak wewnątrz mówił mi, żebym sprawdził czy informacje o Annie, które znam z opowiadania Mamy, są prawdziwe. Wciąż jeszcze żyła już wówczas 93-letnia ciocia Aldona, pasierbica Anny, jedna z postaci przedstawionych w powieści, ale wieść gminna niosła, że ma demencję, więc nie było sensu w ogóle o cokolwiek ją pytać. Wydawało się, że sprawa jest beznadziejna, ale los, w takich sytuacjach życzliwy wobec mnie, wskazał mi na Wojskowe Biuro Historyczne w Rembertowie koło Warszawy, gdzie, ku memu ogromnemu zaskoczeniu i zdziwieniu, prawie ocierającemu się o czkawkę, odkryłem, że zachowała się dokumentacja osobowa dziadka Pawła, przedwojennego chorążego Wojska Polskiego.
Do Warszawy wyjechałem z dwugodzinnym zapasem, który na wysokości Mławy stopniał do czterdziestu minut. Korki, wszędzie korki, zupełnie jakby ktoś z Nieba starał się, by tajemnice Dziadka Pawła, zaklęte w kilkunastu pożółkłych kartkach, nie dotarły do moich oczu… Z Rembertowa wracałem, jakbym oberwał ciężką pałą przez łeb. Wszystko, co wiedziałem, było nie tak. Dziadek nie walczył pod Piłsudskim, dlatego nie mogłem go znaleźć w spisach Kompanii Kadrowych, Dziadek walczył pod generałem Dowborem–Muśnickim, czyli do Polski przyszedł od wschodu. Okazało się, że Dziadek z Babcią nie dostali żadnego nadania, wystąpili o nie w 1939 roku, ale to było już o kilka lat za późno. Gdzie w takim razie mieszkali? Mama mówiła, że na wsi, niedaleko Marulin i Kuścina… Kompletnie nie wiedząc, co z tą wiedzą zrobić, bo przecież rozbiła mi zupełnie wszystko, co napisałem, w akcie rozpaczy zapytałem o ciocię Aldonę, najstarszą córkę dziadka Pawła.
– A skąd? Jaka demencja? Co ty wygadujesz? Ciocia jest niesprawna fizycznie, ale umysł ma jak brzytwa. Wiem, bo byłam u niej wczoraj!
Następnego dnia byłem już u cioci, której długa i szczegółowa opowieść, wpędziła mnie w jeszcze większą rozpacz. W szale poprawiania, nie umiałem jednak pozbyć się Koszelewa, w którym oni nigdy nie mieszkali, a które ja już posoliłem, popieprzyłem i zamarynowałem! Musiała Mama coś pomylić, a może to ja coś źle usłyszałem? Przecież rozmawialiśmy o tym przed trzydziestu pięciu laty, a czas to okrutny stolarz, z jeszcze gorszym heblem…
Ich domem, do września 1939 roku, była Lida, koszary generała Rydza–Śmigłego 5/12. Ale Koszelewo było tak ważne, kluczowe z punktu widzenia całej powieści, która bez niego nie miałaby żadnego sensu. I olśniło mnie, że przecież mogli tam mieszkać, prawda? Nikt przecież nie zabroniłby im wtedy przenieść się na wieś, do młynarza, kowala, rzeźnika Vytautasa, Gintaure, Żyda – karczmarza, Dorofieji, Anfisji, Danuty, Haponiukowej, Danyły, Olhgi, Sierhieja i Pięknej Pani ze Stawu?
I tak powstała książka: Sąsiad to ważne słowo. Jest w niej trochę historycznej prawdy, znajdzie się też szczypta wyobraźni (taka szczyptuchna, szczypciochna). Mieszają się ze sobą na tych niemal siedmiuset stronach, w (oby smakowitym) gulaszu tak, że czasami sam już na pierwszy rzut oka nie pamiętam czy tak rzeczywiście było, czy nie. Muszę się chwilę pozastanawiać, bo przecież ta książka nie jest podręcznikiem do historii, o nie!
A czym jest?
Jest fabularyzowaną opowieścią o życiu dwojga świadomych ludzi dla których, już z samego tylko faktu mieszkania tuż obok, sąsiad zaczyna być kimś bardzo ważnym, komu zawsze należy się zarówno pomoc, jak i zrozumienie, często pomimo jego niechęci, uprzedzeń, a nawet wrogości całej społeczności, ocierającej się o anatemę, o wykluczenie, o ukaranie… Za co? Nikt już nie pamięta…
Nieważne czy jesteś Polakiem, Litwinem, Białorusinem, Żydem, Niemcem, czy Ukraińcem. Nieważne czy chodzisz do kościoła, cerkwi, synagogi, czy zboru. Jeśli tylko nas szanujesz, prawdziwie, jesteś nasz! Jesteś Sąsiad! A: „Sąsiad to ważne słowo, kto wie, czy nie najważniejsze?”.

Wiktor Hajdenrajch

Napisane przez Polskie Wydawnictwa Niezależne





  • play_circle_filled

    Wiktor Hajdenrajch – Kalecy. In Dominum Via Tua

  • cover play_circle_filled

    01. NIKOLA TESLA CUDOWNY UMYSŁ – AUDIOBOOK
    John Joseph O’Neill

    24 zł
  • cover play_circle_filled

    02. BRACIA WRIGHT. BIOGRAFIA AUTORYZOWANA – AUDIOBOOK
    Fred C. Kelly

    24 zł
  • cover play_circle_filled

    03. Nikola Tesla, Problem Zwiększenia Energii Ludzkości
    Nikola Tesla

    17 zł
  • cover play_circle_filled

    04. Thomas Edison. Biografia autoryzowana
    William H. Meadowcroft, Thomas A. Edison

    24 zł
  • cover play_circle_filled

    06. AUTOBIOGRAFIA NIKOLI TESLI
    Nikola Tesla

    24 zł
  • cover play_circle_filled

    07. JOHN D. ROCKEFELLER. WSPOMNIENIA LUDZI I ZDARZEŃ. MOJA AUTOBIOGRAFIA
    John D. Rockefeller

    17 zł
  • cover play_circle_filled

    08. WALT DISNEY. WIZJONER Z HOLLYWOOD (1901-1966). WYDANIE II ROZSZERZONE
    dr Piotr Napierała

    25 zł
  • cover play_circle_filled

    10. SKUTECZNY INWESTOR. WARREN BUFFETT I BENJAMIN GRAHAM
    Henry Ford

    34
  • cover play_circle_filled

    01. Intro
    Autor: Nikola Tesla Lektor: Dawid Mońka Tłumaczenie: Damian Łukasz Tarkowski Wydawca: Wydawnictwo Horyzont Idei

    0
  • cover play_circle_filled

    02. Rozdział I - Moje dzieciństwo
    Autor: Nikola Tesla Lektor: Dawid Mońka Tłumaczenie: Damian Łukasz Tarkowski Wydawca: Wydawnictwo Horyzont Idei

    0
  • cover play_circle_filled

    03. Fragment
    Autor: Nikola Tesla Lektor: Dawid Mońka Tłumaczenie: Damian Łukasz Tarkowski Wydawca: Wydawnictwo Horyzont Idei

    0
  • cover play_circle_filled

    04. Fragment
    Autor: Nikola Tesla Lektor: Dawid Mońka Tłumaczenie: Damian Łukasz Tarkowski Wydawca: Wydawnictwo Horyzont Idei

    0
  • cover play_circle_filled

    05. Fragment
    Autor: Nikola Tesla Lektor: Dawid Mońka Tłumaczenie: Damian Łukasz Tarkowski Wydawca: Wydawnictwo Horyzont Idei

    0
play_arrow skip_previous skip_next volume_down
playlist_play